sobota, 12 sierpnia 2017

Tego się nie spodziewałam

   Urodziny, większość z was wie jaki mam do nich stosunek. Jeśli jednak nie odsyłam do poprzedniego posta o nich. Przejdźmy już do tej niespodziewanej historii.
      Przyjaciółki pytały mnie o spotkanie, imprezę czy cokolwiek, ja oczywiście odpisałam, że pracuje chociaż wzięłam wolne. Tak, tak jestem dziwna. Przechodzimy do dnia urodzin, wstałam o 10 a skoro miałam zostać w domu to siedziałam nie ogarnięta do 12, wtedy ktoś zapukał do drzwi. Poszłam do pokoju bo myślałam, że to może sąsiadka czy coś, a byłam totalnie w kropce. Było coś za cicho więc wyjrzałam i tego się zupełnie nie spodziewałam. Na korytarzu stały 4 moje przyjaciółki razem z babeczkami w których były świeczki, oraz trzymały torebki z prezentami. Tak jak się domyślacie płakałam. Posiedziałyśmy trochę u mnie, zjadłyśmy pizzę, pomalowałyśmy się paletą cieni, którą dostałam i wyszłyśmy na miasto. Cudownie spędzony dzień, nie wiem co mogę więcej napisać. Naprawdę świetna niespodzianka, za którą bardzo bardzo dziękuję i bardzo je kocham.
       A teraz piszę tego posta, słucham cudownej piosenki Little Mix - Clued Up i wpatruję się w niebo szukając spadających gwiazd. Jakby ktoś nie wiedział co roku z nocy 12  na 13 sierpnia można je zobaczyć, więc spojrzyjcie w niebo, bądźcie cierpliwi, a gdy już ją zobaczycie pomyślcie życzenie, może kiedyś się spełni. Dobranoc :)







czwartek, 3 sierpnia 2017

Jak marnować wakacje?

     Witam was, ostatni post był pierwszym tygodniu wakacji, aktualnie minął miesiąc. Przypuszczam, że zastanawiacie się co ciekawego mnie spotkało. Mianowicie to nic, dosłownie nic. Jakoś 8 lipca zaczęłam pracować, po czym nagle prawie wszyscy wrócili z wakacji. Hmm cały miesiąc zmarnowałam na pracę, wyszłam z domu może z 5  razy? Kończę o 19 i jestem zbyt zmęczoną żeby gdziekolwiek wyjść. Jedyną ciekawą rzeczą, którą zrobiłam to było wyjście do wesołego miasteczka ze znajomymi, których bardzo dawno nie widziałam. Może lepiej porozmawiamy o czymś co jest teraz.
     Skoro piszę post to zapewne mam wolne. Owszem, ale dlaczego w takim razie nie wyszłam nigdzie? Odpowiedź jest prosta, gdy pracuje każdy gdzieś iść, a kiedy mam wolne nikt nie ma czasu. Hm w sumie śmieszne, poza tym, że dziś miał padać deszcz przez dzięki czemu mam wolny dzień, a jednak świeci słońce. Siedzę w dresie, nie uczesana, oglądam serial i piszę post. No i czasami wezmę książkę i poczytam. Tak właśnie spędzam piękny, wolny dzień wakacji.
    Za 9 dni moje urodziny, dziewczyny próbowały, żebyśmy spędziły je razem, ale oczywiście odmówiłam. Tak może to dziwne, ale wolę spędzić je sama. Niestety jest to sobota, więc rodzice nie pracują, tylko że mama z bratem wyjeżdżają do Hiszpanii, więc zostanę z tatą, który będzie oglądał seriale u siebie. W sumie mi to pasuje.
    Tak bardzo nie mogę się doczekać zakupów szkolnych, chociaż jeszcze został miesiąc. Kolejny dowód na to, że jestem dziwna. Jakoś czuję, że ten rok będzie najlepszy, sama nie wiem czemu. Właściwie to tyle, nie mam nic więcej do napisania, życzę wam miłego dnia i udanej drugiej części wakacji!






piątek, 30 czerwca 2017

UPDATE: Co u mnie?

    Hej, ostatnie dwa miesiące nie były zbyt ciekawe, miłe i w ogóle. Koniec roku szkolnego, czas poprawy ocen, zaliczeń i tego wszystkiego. Zdałam ze średnią 4,21 do trzeciej klasy gimnazjum, szczerze mogło być lepiej i nie jestem zadowolona z moich ocen. Wypadło również w czerwcu dużo zawodów, czyli jak prawie zawsze. Od tygodnia trwają wakacje, a ja? Ani razu nie wyszłam z domu ze znajomymi. No cóż, jak zawsze wszyscy wyjeżdżają, prawdopodobnie dopiero w następnym tygodniu będę miała z kim się spotkać. Moi rodzice codziennie pytają mnie dlaczego nigdzie nie wychodzę, a przynajmniej nie z tymi osobami co kiedyś. Dobre pytanie, odechciało mi się spędzać czas z ludźmi, którzy zaczęli ciągle tylko palić i pić. Czy coś jest ze mną nie tak czy z nimi? Nie skończyłam nawet jeszcze 15 lat, mam jeszcze czas na to wszystko, ale nie w tym momencie.
 
  To może teraz zajmijmy się moimi planami na wakacje. Praca, seriale, książki i spontaniczne wyjścia. Myślałam o wyjeździe do cioci, ale musiałam z niego zrezygnować tak samo z obozu. Wreszcie oficjalnie mogę powiedzieć co jest tego powodem. Spełnienie jednego z moich marzeń, czyli wyjazd we wrześniu do Nowego Jorku. Wow to jest dla mnie coś naprawdę ważnego, nawet jeśli dla niektórych to tylko głupi wyjazd i jeżdżą w ciekawsze miejsca. Zanim jeszcze wszystko było pewne, praktycznie cała klasa śmiała się ze mnie i mówiła, że znowu opowiadam jakieś bajki. No proszę, teraz gdy wszystko wiadomo większość "liże mi dupę" żebym im coś stamtąd przywiozła. Kolejny dowód co do fałszywości ludzi. Co do wyjazdu mam kilka planów związanych z nim, o których powiem w swoim czasie.

  Właściwie chciałam napisać coś jeszcze co dotyczy mojej klasy, ale gdyby to ktoś przeczytał znowu zostałabym zjechana za mówienie prawdy, oni tego nie widzą albo po prostu nie chcą, ponieważ najczęściej boją się jej. Chyba to wszystko co mam do powiedzenia w tej chwili. Taki krótki post, gdy pogoda chociaż trochę się poprawi w następnym tygodniu zrobię nowe zdjęcia. Tradycyjnie wstawiam mix ostatnich zdjęć.


                                Miłych wakacji! 







wtorek, 18 kwietnia 2017

Samotność pośród "przyjaciół"

   Ostatnio znów czuje się samotna, zaczęłam zauważać jak wiele osób ostatnio straciłam, jak wiele przyjaciół po prostu odeszło bez słowa. Nawet nie wiem kiedy to się stało, ci, którym tak bardzo ufałam, byłam dla nich w stanie zrobić wszystko tak nagle zniknęli. Od kiedy mój najlepszy przyjaciel przepisał się do innej szkoły, popadł no powiedzmy szczerze w złe towarzystwo, straciłam go. Miałam jeszcze cztery bardzo ważne osoby przy sobie, jedna zaczęła mnie olewać przez nową "przyjaciółkę", reszta niby okej, ale było jakoś inaczej. W towarzystwie dwóch przyjaciółek z klasy czułam się  jak piąte koło u wozu, było mi źle, w sumie nadal jest. Została jeszcze jedna, w ostatnim czasie ciągle mnie krytykuje, ale nie tak jak sobie myślicie. Śmieję się jak mówię, że w tym roku chcę mieć świadectwo z paskiem, śmieszy ją, że mam jakieś plany na przyszłość, bo przecież ich nie zrealizuje. Studia w USA, jestem za głupia żeby nauczyć się bardzo dobrze angielskiego. Mogę powiedzieć, że jeśli nauczę się tworzenia stron i tym podobnych to mam tam załatwioną pracę u wujka, więc idę do technikum na klasę informatyczną, zgadnijcie, tak to również skrytykowała. Ponownie jestem za głupia nie nauczę się pewnie nic i nie będę miała pracy, twierdzi, że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaję.
   Mając jeszcze przy sobie wiele znajomych nadal czuję się samotna, już kiedyś tak miałam, teraz to uczucie wróciło. Nie mogę spać, wracam ze szkoły, kładę się na łóżko i wpatruje w sufit. Nie mam siły na nic, ciągle jestem strasznie zmęczona. Chciałam dzisiaj gdzieś wyjść i zrobić zdjęcia na bloga, jednak jak zawsze nikt  nie może wyjść lub go nie ma w mieście. Znów nie pisałam przez cztery miesiące, mam ambicje, ale każdy wie jak to się kończy.
   Zostały tylko dwa miesiące szkoły, ciągle powtarzam, że czas leci za szybko. Na szczęście wszystkie zawody się już skończyły, zostanie tylko plażówka. Co do niej to pokłóciłam się w przyjaciółką, bo w tym roku gram z kimś innym. Ostatnio ciągle się kłócimy. Gdzie nie jestem czuję się jakaś taka obca. Ciekawa jestem jak spędzę wakacje. Oczywiście w urodziny jak zawsze nie mam zamiaru wychodzić z domu, może nie jak zawsze. Przestałam je obchodzić w tamtym roku, po tym jak dwa lata temu spędziłam je cudownie z ludźmi, których kocham, problem jest taki, że już ich przy mnie nie ma. Poza tym nigdy praktycznie nikogo nie ma w moje urodziny, przez to, że są latem. Gdyby nie facebook nie dostawałabym życzeń od tylu osób, przekonałam się o tym 3 lata temu, gdy nie miałam ustawionego przypomnienia o moich urodzinach. Nikt do mnie nie zadzwonił, ani nie napisał. Dopiero gdy napisałam na tablicy, że mam dziś urodziny nagle ludzie pisali.Nikt z moich przyjaciół o mnie nie pamiętał.
   Wracając do tematu nie wiem jak przestać być samotna wśród ludzi. Gdy znajdę jakiś sposób na pewno wam o tym napiszę, na razie będę próbować. Nie poddam się. Wy także się nie poddawajcie. Do zobaczenia w kolejnym poście, nie za 4 miesiące spokojnie.
             Ze względu na brak sesji wstawiam sklejkę ostatnich zdjęć.