To może teraz zajmijmy się moimi planami na wakacje. Praca, seriale, książki i spontaniczne wyjścia. Myślałam o wyjeździe do cioci, ale musiałam z niego zrezygnować tak samo z obozu. Wreszcie oficjalnie mogę powiedzieć co jest tego powodem. Spełnienie jednego z moich marzeń, czyli wyjazd we wrześniu do Nowego Jorku. Wow to jest dla mnie coś naprawdę ważnego, nawet jeśli dla niektórych to tylko głupi wyjazd i jeżdżą w ciekawsze miejsca. Zanim jeszcze wszystko było pewne, praktycznie cała klasa śmiała się ze mnie i mówiła, że znowu opowiadam jakieś bajki. No proszę, teraz gdy wszystko wiadomo większość "liże mi dupę" żebym im coś stamtąd przywiozła. Kolejny dowód co do fałszywości ludzi. Co do wyjazdu mam kilka planów związanych z nim, o których powiem w swoim czasie.
Właściwie chciałam napisać coś jeszcze co dotyczy mojej klasy, ale gdyby to ktoś przeczytał znowu zostałabym zjechana za mówienie prawdy, oni tego nie widzą albo po prostu nie chcą, ponieważ najczęściej boją się jej. Chyba to wszystko co mam do powiedzenia w tej chwili. Taki krótki post, gdy pogoda chociaż trochę się poprawi w następnym tygodniu zrobię nowe zdjęcia. Tradycyjnie wstawiam mix ostatnich zdjęć.
Miłych wakacji!







